Anioł do wynajęcia

Gdybyś całkiem przypadkiem, tam u siebie na górze, miał jakiegoś bezrobotnego anioła, anioła do wynajęcia, to pamiętaj o mnie. Bardzo proszę.
A, i gdybyś mógł mi pomóc w tym, żebym tak do końca nie zapomniała, czym jest miłość i radość…

Michalina ma kłopoty. Została sama, bez środków do życia i bez dachu nad głową. Cały świat wydaje się być przeciwko niej.
Kiedy jest już tak źle, że zaczyna tracić nadzieję, ktoś niespodziewanie zaprasza ją na kubek herbaty z cynamonem. Ktoś wysłucha z uwagą, przygarnie do serca, da nadzieję.
Czy jednak tam w górze ktoś nad nią czuwa? Dobry duch, zaginiony Anioł Stróż?

„Anioł do wynajęcia” to niezwykła historia. Otula jak ciepły koc, rozgrzewa jak filiżanka cynamonowej herbaty, a przede wszystkim przywraca wiarę w ludzi i daje nadzieję.

3 komentarze:

  1. Pierwsza książka Pani autorstwa jaką przeczytałam i naprawdę mnie zauroczyła. Po jej lekturze sama zaczęłam się oglądać za takimi moimi aniołami... To niezwykła powieść, która zachęciła mnie do dalszego zagłębienia się w Pani dzieła :)Dziękuje

    OdpowiedzUsuń
  2. Długo czekałam aby wreszcie móc ja przeczytać. Zajęło mi to zaledwie trzy dni , odejmując czas na obowiązki. Jest cudowna. I mogłam się domyśleć ,ze w tle jak zwykle Malownicze. Pozdrawiam
    i czekam na kolejną

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że jest to pierwsza powieść Pani autorstwa, którą przeczytałam, ale z pewnościa nie jest ostatnia. Najlepszą recenzją będzie chyba czas, przeczytałam to cudo w zaledwie 6 godzin (przy 2 dzieci) i jestem zachwycona. To piękna opowieść, która pozostanie na długo w pamięci i daje nadzieję na to, że każdy z nas posiada swojego anioła, tylko niektórzy muszą go dostrzec. Dziekuję.

    OdpowiedzUsuń