piątek, 22 czerwca 2018

Hmmm reaktywacja na wesoło :)

Właśnie zastanawiałam się jak ma wyglądać post, który pojawi się po tak długiej przerwie. Bo już od jakiegoś czasu planuję reaktywację bloga. No i temat nasunął się sam :) Na wesoło :)
A wspominałam już, że wracam na poważnie do blogowania? Jak nie to wspominam :) Stęskniłam się jak diabli. A teraz kochani, oficjalna akcja reaktywacja :)







Taka scenka sprzed momentu :) Kuba (mój mąż) zamawia sushi. Pan pyta: ulica? Lennona - odpowiada mój mąż. Lenowa? upewnia się pan. Nie, Lennona. No mówię Lenowa. Nie Lenowa tylko Lennona. Johna Lennona. Taki muzyk, Beatlesi, kojarzy pan? Nie, niestety nie jestem stąd - pada odpowiedź. Kurtyna :) :) :)

W ramach rozrywki jedna z moich ulubionych piosenek Beatlesów :) Dobrego piątku kochani!





środa, 9 maja 2018

Serce w skowronkach czyli czary codzienności

Zapraszam Was do różowej kamieniczki, do domu Klementyny. Dobrze jest mieć kogoś takiego koło siebie. Tyśka jest trochę magiczna ale pocieszające jest to, że każdy z nas umie w ten sposób czarować. Mam nadzieję, że każdy kto zajrzy do opowieści o Miasteczku na ostatniej stronie poczuje, że i jego serce jest całe w skowronkach :)
A poniżej zaproszenie :) Rozgośćcie się u Klementyny. Usiądźcie przy jej stole. I dajcie się uwieść słodkim, zniewalającym zapachom. I tym co najpiękniejsze w każdym z nas: ciepłu i bardzo pojemnemu sercu :)


Stojący w progu Kuba z rezygnacją westchnął. Zauważył już pewną prawidłowość. Ktokolwiek przychodził do Klementyny, natychmiast, jakby przyciągany jakimś niewidocznym magnesem, lądował w kuchni. Bez względu na to, czy gospodyni go tam zapraszała, czy nie, skutek był taki sam. A Tyśka przyjmowała to jak coś najoczywistszego na świecie. Nawet nie pytała, czy przybysz się czegoś napije. Po prostu wstawiała wodę i szykowała kubki. Dopiero później informowała się co do wyboru napitku i kawa albo herbata wjeżdżały na stół. Niesamowite też było to, jak szybko obcy ludzie zaczynali się w tej kuchni czuć całkowicie zadomowieni. Nawet nie zauważali, kiedy, jedząc pyszne ciasta i popijając herbatę, zaczynali opowiadać o sobie. Zwierzać się ze swoich trosk i dzielić radością. Ukołysani gwizdaniem czajnika, słodkim aromatem unoszącym się pod sufitem i oplatającym wszystkie sprzęty, pokrzepieni dobrym uśmiechem Klementyny, wychodzili od niej przekonani, że wszystko się ułoży i będzie dobrze. Odnajdywali zapomniane, przytłumione przez dorosłość, ale przecież drzemiące w każdym dziecko. A wraz z nim ufność, radość i nadzieję. Klementyna była czarodziejką codzienności. Umiała ją dla innych zaklinać. Dopiero, jak zaczynało chodzić o nią samą, traciła pewność siebie. I Kuba wiedział, że Tyśka potrzebuje kogoś, kto tylko i wyłącznie dla niej zaparzy herbatę, upiecze ciasto i przegna czające się w kątach lęki. Kogoś, kto przypomni, że jest wyjątkowa. I zamierzał być tym kimś.

Fragment "Serca w skowronkach"



środa, 25 kwietnia 2018

Tak się cieszę

Kochani, obrady, jak wspominałam, znacznie się przeciągnęły, ale na szczęście po wielu dyskusjach, udało się ustalić ostateczny werdykt! Na warsztaty zapraszamy następujące – tak się ułożyło ;) – Panie. Oto lista zwyciężczyń, którym serdecznie gratulujemy!:
1. Marta Świątek, opowiadanie "Ślimak";
2. Małgorzata Matysek, opowiadanie "Zaczyn szczęścia";
3. Ilona Ciepał-Janowska, opowiadanie "Odzyskana połówka serca;
4. Emilia Baczyńska, opowiadanie "Katastrofalny dzień, czyli nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło";
5. Anna Sozańska, opowiadanie "Przerwany sen";
6. Katarzyna Jurczyk, opowiadanie "W poszukiwaniu układanki";
7. Kinga Kosiek, opowiadanie "Powrót";
8. Olga Smolec-Kmoch, opowiadanie "Sernik lwowski";
9. Monika Michalik, Dalsze losy „Serca z piernika”;
10. Sylwia Kubik, Ciąg dalszy losów bohaterów „Serca z piernika” autorstwa Magdaleny Kordel.
Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękujemy – nie spodziewaliśmy się aż takiego odzewu! 😍😍 Niebawem będziemy kontaktować się z nagrodzonymi, aby ustalić wszelkie formalności i szczegóły.  Do zobaczenia, Kochani na warsztatach w pensjonacie Pod Zielonym Jajem w Płóczkach Górnych! 😘

wtorek, 24 kwietnia 2018

A w "Sercu w skowronkach" będzie tyyyyle miłości! I...


Występny doktorek, końska sprawa, Dobrochna i lewe łoże, które wszystko komplikuje, Teresa, która sieje wiatr i zapewne zbierze burzę, Pogubiona Agata, która zapałała miłością  do mopa i laski (oba te przedmioty będą miały duże znaczenie :) To wszystko czeka na Was w "Sercu w skowronkach" :) To i dużo więcej. I jeżeli mogę Wam coś doradzić nie do końca wierzcie w to co z miejsca Wam się nasuwa :) Nie wszystko będzie tak jasne jak się wydaje. Krótko mówiąc mam ogromną nadzieję, że opowieść Was niejednokrotnie zaskoczy :) Zrobiłam wszystko co w mojej mocy żeby tak było.
Wiem, że część z was nie lubi czytać fragmentów ale może zerkniecie na takie krótkie, nic nie zdradzające zdania. Mam nadzieję, że Wasze serca będą w skowronkach :) 



"- Oszalałeś? – przerwał z irytacją. – Co takiego może zawierać list zza grobu, napisany przez osobę, którą znałem jak własną kieszeń?" 

"Kochany,
nie będzie Ci łatwo czytać tego, co napisałam. Jeszcze trudniej będzie ci się z tym pogodzić. Ale mogę Cię zapewnić, najdroższy synku, że przeżyć tego wszystkiego też nie było łatwo…"

"Kiedyś mężczyźni chodzili na polowanie, wracali do jaskiń i rzucali do nóg swej wybranki ubite mięsiwo, które potem zmieniali w treściwy posiłek i futra, którymi mogły okrywać się damy z epoki kamienia łupanego. Tak mi powiedziała."

"Chyba właśnie zrozumiałam, co jest gorszego od zbyt gadatliwej i gderliwej kobiety – pomyślała z irytacją. – Milczący jak głaz facet!" 



"- Niestety, doktorze Piotrusiu, stało się! – zwierzyła mu się ufnie ledwo wyszli za ogrodzenie okalające szkołę. – I to wszystko z powodu łóżka, wyobraź sobie – dodała, pociągając nosem."

"- My – powtórzyła za nim, stwierdzając, że brzmi to zaskakują-co dobrze.
- My – przytaknął i uśmiechnął się tak, że Klementynie pomimo tego, że siedziała ugięły się nogi."

"To babka Agata cichcem wracała do siebie. A w sercu wrzała jej najprawdziwsza, nieokiełznana furia."

Maciej wszedł, spinając wszystkie mięśnie. Doskonale wiedział, co zaraz nastąpi. I oczywiście się nie mylił. Puszczony pies natychmiast rzucił się w jego kierunku, odtańczył przed nim dziki, radosny taniec, a na koniec skoczył na niego, stanął na tylnych łapach i z rozmachem przejechał jęzorem po jego twarzy. Aspirant pomyślał, że niepotrzebnie tracił czas na poranną toaletę. Prawe ucho miał całkowicie mokre, a policzek też solidnie wypolerowany. 

Stojący w progu Kuba z rezygnacją westchnął. Zauważył już pewną prawidłowość. Ktokolwiek przychodził do Klementyny, natychmiast, jakby przyciągany jakimś niewidocznym magnesem, lądował w kuchni.


Kto pojedzie ze mną na Warsztaty? Już za momencik wszystko stanie się jasne :)



Kochani opowiadania zrobiły na nas ogromne wrażenie, tak duże, że obrady przeciągnęły się do dzisiejszego ranka. Mamy już swoje typy i wyniki będą dziś późnym popołudniem  Za opóźnienie przepraszamy ale sami rozumiecie emocje!

piątek, 23 marca 2018

Jak zostać pisarką czyli kto pojedzie ze mną na warsztaty?

Moi kochani z dużą niecierpliwością czekałam na to żeby móc podzielić się z Wami tą wiadomością. Wiem jak ważna jest dla Was akcja "Kto napisze ze mną książkę". Wiem jak bardzo, część z Was, marzy o pisaniu, o wydaniu własnej powieści. Odbierając od Was maile, wiadomości często myślałam, że rewelacyjnie byłoby móc się tak naprawdę spotkać, porozmawiać, podzielić się wiedzą i zaprzyjaźnić. I teraz dochodzimy do niespodzianki :) Otóż moi kochani, razem z Wydawnictwem Znak chcemy zaprosić Was na piękny majowy weekend, W Sudety (w końcu tam jest już nie tylko moje ale nasze ukochane Malownicze), na warsztaty pisarskie. Oprócz tego, że będę tam ja, cała dla Was, będzie też niecodzienna okazja spotkania się z pisaniem od tej drugiej, bardziej niedostępnej  strony. Będzie możliwość zajrzenia za kulisy wydawania powieści. Będziecie mogli posłuchać i podpytać o stronę redakcyjną fantastyczną Panią Redaktor, o kuluary promocji moją ukochaną Promotorkę, o... Mogłabym tak długo wymieniać :) Krótko mówiąc będzie dużo się działo, będzie inspirująco, będzie ciepło i twórczo.
Teraz kilka konkretów, co trzeba zrobić.
1. Otóż trzeba napisać opowiadanie o dalszych losach ulubionego bohatera z „Serca z piernika” aut. Magdaleny Kordel, (czyli mojego :)) o maksymalnej długości do 12 stron (do 21 600 znaków ze spacjami).  
2. Prace konkursowe można zgłaszać w okresie od 23 marca do 6 kwietnia 2018 roku.
3. Przesyłamy zgłoszenia na adres mailowy starczynska@znak.com.pl
Spośród nadesłanych prac wyłonimy dziesięć zwycięskich i ich autorzy zostaną zaproszeni na spędzenie twórczego weekendu w cudownym, klimatycznym miejscu. Dodatkowo zostanie stworzona lista rezerwowa. 

To są główne punkty, ale bardzo Was proszę o zapoznanie się z regulaminem, tam jest dużo więcej szczegółów. Regulamin dostępny jest w zakładce (na górze) "Jak zostać pisarką". Oczywiście do pisania opowiadań zapraszamy również panów. "Jak zostać Pisarką" to hasło nawiązujące do mojej historii, dlatego brzmi tak kobieco :)

Jeżeli macie jakieś pytanie do mnie, proszę, zostawiajcie je w komentarzach lub piszcie na adres mailowy: magdakor@vp.pl