sobota, 4 sierpnia 2018

Odważ się kochać czyli pozwól się sobie zgubić w ogrodzie Zuzanny

Miłość, ciepło domowego ogniska, tęsknota, tajemnica (a nawet kilka tajemnic!) – żadnej z tych rzeczy nie zabraknie w wyczekiwanej drugiej części „Ogrodu Zuzanny” Justyny Bednarek i Jagny
Kaczanowskiej. Znajdziemy tu również wiele więcej – siłę przyjaźni, walkę ze słabościami, i duchami przeszłości. Mimo poruszanych trudnych tematów autorki nie zawodzą również w kwestii  poczucia humoru.
W tomie „Odważ się kochać” ponownie spotykamy znanych nam już mieszkańców Starej Leśnej – Zuzannę, która cieszy się odzyskaną miłością; Kazię, zmagającą się z problemem natury biznesowej; Wiolę, która postanawia w końcu utrzeć nosa duchom przeszłości i przykrym wspomnieniom. Krystynę – obiecuję, że nieraz Was zaskoczy! Średnia pani Czaplicz pokaże nam tym razem swoje całkiem inne oblicze. Nie zabraknie oczywiście Cecylii, która spełniła swoje marzenie i nadal jest Aniołem Stróżem mieszkańców Starej Leśnej. Państwo Kozak poznają uroki (a może „antyuroki”?) życia rodzinnego.  Możecie domyślić się, jak wyobrażenia mister Roberta o wspaniałej rodzinie, Moniczce uroczo tulącej różowego bobaska i uśmiechającej się do męża z ogromną miłością i uwielbieniem skonfrontowały się z rzeczywistością…
 August Fąfara nadal jest proboszczem i nadal takim z prawdziwego zdarzenia, który zawsze stara się uleczyć każdą zranioną duszę. Ponownie spotkamy również szalonego ekologa Jacka Wtorka, który wprowadza do historii wiele humoru.
Cukiernia Gwiazdeczka Stanisława Grzybka przeżyje ciężkie chwile, jednak sami musicie się przekonać, co będzie ich źródłem. Dość będzie, jeśli zdradzę, że cukierenka, szczycąca się rewelacyjnymi wypiekami, stanie się miejscem zbrodni… Otóż tak, w Starej Leśnej, spokojnym miasteczku, będzie miał miejsce taki incydent. Czy winny zostanie ujęty?
Innym sekretem będzie pojawienie się nieznanego nikomu mężczyzny. Skąd przyszedł i kim jest – tego wszystkiego dowiecie się po lekturze . Ja byłam piekielnie ciekawa.
Poznajemy także innych nowych bohaterów. Elżbieta Wieczorek z pewnością Was zaintryguje. Po dokładniejszym poznaniu tej postaci na pewno stwierdzicie, że nie wszystko jest takie, jakim wydaje się na pierwszy rzut oka.
Książka porusza także bardzo trudne, a tak częste w codziennym życiu zagadnienia. Brak czasu dla rodziny, pogoń za karierą. Smutne dzieciństwo, które odcisnęło piętno na całe życie i jest bagażem, którego nie da się samodzielnie zrzucić z pleców. Nałóg, który niszczy nie tylko samego uzależnionego, ale krzywdzi również jego bliskich. Śmierć, która przychodzi po kogoś, kto jeszcze długo nie powinien nawet o niej myśleć. Autorki nie odwracają głowy od tak trudnych, a jednak w dzisiejszych czasach powszechnych spraw.
Jest to książka, która ugruntowuje w przekonaniu, że życie nie może być po prostu złe, niełaskawe. Pokazuje, że zawsze, ale to zawsze można wziąć sprawy w swoje ręce. Że czasem wystarczy odrobina dobrej woli i odwagi, by zmienić życie swoje lub kogoś na lepsze. Że nie zawsze dostajemy to, czego chcemy, ale że ze wszystkiego możemy wyciągnąć cenną naukę. Jest to wspaniała opowieść o życiu, rodzinie i przyjaźni okraszona ogromną dawką dobrego humoru. Dodatkowo powieść, tak jak w poprzedniej części, ubarwiają zwierzęta.
Polecam „Ogród Zuzanny” każdemu. Historia jest pełna zwrotów akcji i dzieje się w niej tyle, że nie sposób się oderwać się od lektury.

piątek, 3 sierpnia 2018

Sakiewka ale tym razem nie z pytaniami :)


W ramach makatkowej zabawy zapraszam Was serdecznie do wrzucania do naszej sakiewki... Tym razem nie pytań. Proponuję zamiast nich hasła. Zastanówcie się nad słowami kluczami, słowami, które nasze kochane Autorki rozwiną. Napiszą nam o pierwszych skojarzeniach  po przeczytaniu tych słów :) Oczywiście nie muszę Wam przypominać, że gościmy Panią Jagnę i Panią Justynę.   Jedna osoba może maksymalnie podrzucić dwa wyrazy. Pod tym postem w komentarzach. Jedno z najciekawszych, najbardziej intrygujących (wyboru dokonają autorki) wygra "Ogród Zuzanny 2". Słowa zbieramy do jutra (do 4 sierpnia), do 22:00. Wiem, że część z Was nie czytała jeszcze powieści ale sporo już wiecie o autorkach. Zapraszam również do przeczytania recenzji pierwszej powieści obu pań (wystarczy kliknąć TUTAJ) To co? Zaczynamy?
Pewnie, że zaczynamy :)


środa, 1 sierpnia 2018

A w ogrodzie Zuzanny 2...

A "W ogrodzie Zuzanny 2"  Znajdziecie wszystko co kochacie a nawet więcej. Bo tym razem Autorki przeszły same siebie i zafundowały nam... Zresztą zamiast o tym opowiadać przeczytajcie poniższe fragmenty (kto doczyta do końca dowie się o konkursie :)):

Miłość zagości na dobre w Starej Leśnej:

Wiesz, że to miłość. Tego się nie da przegapić. Ale można nie mieć odwagi, żeby się do niej przyznać i zdobyć na nią. Czasem, gdy człowiek dużo cierpiał, boi się kochać. Wybiera mniejsze zło, odrzuca miłość, żeby już nigdy nie być zranionym. Ale to zły wybór (...)


Zwierzaki wniosą sporo humoru i zamieszania:

Cicho bądź, ty świnio! – rzucił przez sen w kierunku Ryjka, różowej maciory, pupilki jego żony. Ryjek co wieczór staczała zwycięską bitwę z Azą, ukochaną wilczycą Roberta, o to, kto zajmie na noc wygodny, puchowy materac, leżący tuż koło wodnego łoża w rozmiarze king size w sypialni państwa Kozaków.  Aza, sporo mniejsza od Ryjka, zawsze zmuszana była do kapitulacji i w rezultacie spała na wycieraczce z włókien kokosowych w holu.

Świeżo upieczony ojciec zmierzy się z uczuciami i sytuacjami o których nawet mu się nie śniło: 

Po drugie: Moniczka, nawet gdy przestała nosić ogromne majtasy, i tak nie przejawiała najlżejszego zainteresowania mężem. Traktowała go jak żywy stojak na dziecko: w przejściu, nie patrząc mu nawet w oczy, wręczała mu jedną z rozwrzeszczanych bliźniaczek i gnała do drugiej. Tylko dla tych różowych, pomarszczonych istotek zarezerwowane były buziaki, czułe muśnięcia dłonią i pieszczotliwe: „Kto jest moim kochanym, słodziusim, całuśnym maluszkiem? Ty, kochanie!”. Kozak niecierpliwie nadstawiał ucha, ale niestety, w jego stronę skierowane były jedynie żołnierskie komendy: „Podaj mi paczkę chusteczek”, „Maszeruj po linomag, ale już!” i „Potrzymaj ją do odbicia”.

A policjanci... Policjanci zostaną postawieni przed wyzwaniem, którego się kompletnie nie spodziewali. Myślę zresztą, że podobnie jak większość czytelników, bo to największe zaskoczenie, idealne dla wielbicieli kryminałów. Poza ciepłem, ogromem miłości, zabawnych zdarzeń, wydarzy się również mord. Oczywiście nie zamierzam zdradzać kto, kogo i dlaczego :)  


A! Aaaa! – zawołał w nagłym olśnieniu. – Aspirant Piskała! Pamiętam, a pan władza pamięta? Dom, blondynka w peniuarku, świnia i burza! – ten dość enigmatycznie brzmiący ciąg wyrazów natychmiast wywołał odpowiednie skojarzenie u młodszego aspiranta Piskały. Przypomniał sobie zeszłoroczną interwencję w ogrodzie Roberta Kozaka – na teren posesji wtargnęli wtedy proboszcz Fąfara i ten ekolog, Poniedziałek? A, nie: Wtorek mu było. Wtorek, tak. Chcieli uwolnić z łańcucha psa.
- Pamiętam, rzecz jasna. Jak żona? A świni państwo nie ubili jeszcze? – kurtuazyjnie zagaił Piskała, choć natychmiast w myślach zganił sam siebie za te uprzejmości. Usiłował zostać kryminalnym, śledczym, miał ku temu wspaniałą okazję – nieczęsto w nadzwyczaj spokojnej Starej Leśnej popełniano zbrodnię, i to taką zbrodnię! 


Zaintrygowani? Jeżeli tak to nie pozostaje nic innego jak sięgnąć po "Ogród Zuzanny 2". A dodatkowo niespodzianka! Napiszcie w komentarzach co Was najbardziej intryguje, czemu chcielibyście przeczytać powieść, a wśród odpowiedzi wytypujemy z Autorkami jedną, której Autor zostanie obdarowany najnowszym "Ogrodem" :)



niedziela, 29 lipca 2018

Przedstawiam Wam naszych gości :)

Jak zwykle okazało się, że kojarzycie świetnie :) Ale to żadna nowina już dawno odkryłam, że macie wybitne makatkowe talenty :).
Co do gości to właściwie nie trzeba ich za bardzo przedstawiać, bo znacie nasze kochane panie doskonale. Rzeczywiście jeszcze raz będą gościły u nas Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska. Oczywiście poznamy je od troszkę innej strony, podpytamy o rzeczy, których jeszcze nie wiemy a przede wszystkim o nowy, drugi  tom "Ogrodu Zuzanny" :)
Mam nadzieję, że ten tydzień przyniesie nam mnóstwo wrażeń i emocji. I że zarówno nasze przemiłe Autorki i wszyscy, którzy tu zajrzą poczują się jak w ciepłym, pełnym radości domu. Zapraszam Was serdecznie!
Jagno, Justyno mocno ściskamy na powitanie!
 A druga część "Ogrodu Zuzanny" poleci do Moniki Płatek. Gratulujemy! (adres do wysyłki poproszę wysłać pod adres mailowy magdakor@vp.pl)

Kochani a ja Was będę przez cały kolejny tydzień wyglądała właśnie tutaj. Będzie dużo się działo, będą kolejne książki do zdobycia i możliwość dopytania o wszystko co Was interesuje. Będziecie?

P.S. Ale Wasze odpowiedzi dały mi do myślenia :) Chyba fajnie by było spotkać się też z Anią Sakowicz i Nataszą Sochą, bo wiecie, pierwsze skojarzenia ważna rzecz :) Porozmawiamy o tym, obiecuję :)   

Zaczynamy wyszywać Makatkę, czyli będzie się działo :)



Dzień dobry, cześć i czołem! Już dawno nie mieliśmy okazji razem się pobawić i czas najwyższy to zmienić. Kto zgadnie co dzisiejszy dzień nam przyniesie? Zgadywanek przed Wami mnóstwo więc na to jedno pytanie odpowiem. Przyniesie nam "Makatkę". Część z Was doskonale wie na czym zabawa polega, bo już kilka razy się w nią bawiliśmy. Dla tych, którzy będą bawić się po raz pierwszy kilka słów wyjaśnień:

W zależności od mojej fantazji i tego kim będą moi i wasi goście będziemy przez tydzień bliżej poznawać osobę - osoby, może miejsce, które stworzyła - stworzyły, książki które napisała - napisały. W czasie każdego ze spotkań będzie można coś wygrać. Wiadomo, że jak pisarz to powieść/powieści jego autorstwa a jak trafi się ktoś inny? Czas pokaże :)

Zanim przedstawię Wam naszego gościa proponuję zabawę w skojarzenia. Co jakiś czas aż do godziny 20 będę wstawiała coś, co powinno naprowadzić Was na to kto lub co pojawi się na Makatce. Waszym zadaniem będzie odgadnąć nazwisko, nazwę... W ramach pierwszej podpowiedzi:  to będzie ktoś :).
Ważne: nawet jeżeli zaczynacie się domyślać, nie dzielicie się podejrzeniami aż do godziny 20. 

Wtedy piszecie wasze propozycje. Ten kto pierwszy poda prawidłową odpowiedź z miejsca wygra.... Teraz nie mogę napisać dokładnie co, bo bym zdradziła tożsamość naszego gościa. Ale to że wygra jest pewne.

Przypominam w komentarzach możecie rozmawiać, pisać co myślicie, że wiecie, nie wiecie i w ogóle co tam Wam się zamarzy ale nie dzielicie się odpowiedzią aż do godziny 20:00:)

Zaczynamy, podpowiedzi będzie przybywać.
Na razie wiecie, że gościem tej Makatki będzie KTOŚ :)

W odpowiedzi podajcie imię i nazwisko naszego gościa ale dopiero punkt 20:00:)

Pierwsze obrazki dla Was :) Łatwo nie będzie :)



odwaga

miłość 
Czy już coś Wam świta, czy udaje mi się na razie utrzymać tajemnicę?











Uwaga już niedługo dwudziesta! Pamiętacie? A teraz już ostatnia podpowiedź i przyznanie się do winy :) Otóż w ramach przyznania: jedno zdjęcie wstawione zostało dla zmyłki :) A podpowiedź.... Hmmmm.... Moja córka, Zuza Was serdecznie pozdrawia :) 

piątek, 6 lipca 2018

Pani Magdo co z Majką? A co z Wilczym Dworem? Jakie są najbliższe plany?


To ostatnio najczęściej zadawane pytania :)
Dobra wiadomość jest taka, że nie zapomniałam ani o Majce ani o Konstancji z "Wilczego Dworu". Zresztą nie mogłabym zapomnieć, bo część z Was by mnie bezlitośnie zamordowała :)  Więc książki się napiszą. Mniej dobra wiadomość to ta, że trzeba jeszcze chwilę poczekać. Na Majkę do przyszłego roku. Ale to już na mur beton, z ręką na sercu mogę powiedzieć, że będzie, że Maja wpadnie w niejedne tarapaty, że jak zwykle w Uroczysku będzie dużo się działo. Będzie na Was czekał dom pełen zwierząt i ciepłych, dobrych ludzi. Zapewne pojawią się też nowe osoby. Bronek... No właśnie, chyba powinien wrócić, prawda? :) Skoro już tak spektakularnie namieszał to niech się teraz chłopina tłumaczy i odnajduje w nowej sytuacji :) Dodatkowo będzie też wznowione "Wino z Malwiną". To tak na marginesie, bo wiem, że część z Was nie ma. Nowa piękna okładka pasująca do "Uroczyska" i "Sezonu na cuda" gwarantowana :)

No i dochodzimy do kolejnego pytania o "Wilczy Dwór". Hmmm... Zaczynając pisać, dość optymistycznie założyłam, że zmieszczę się w jednym tomie. Już na początku okazało się, że mogę o tym zapomnieć. Zbyt wiele zaczęło się dziać, zbyt dynamicznie rozwinął się świat, okazało się, że przy takiej ilości wątków z całą pewnością powinnam zaplanować kolejne dwa. I zaplanowałam a jakże. Ale jednocześnie w "Wilczym Dworze", z mojej perspektywy, najważniejsze jest to, że świat, który opisuje jest światem prawdziwym. Takie było moje założenie, żeby wprowadzić czytelnika do dziewiętnastowiecznego dworu. Opisać trudności z jakimi borykali się jego mieszkańcy, sposób funkcjonowania domu, gospodarstwa. A jednocześnie pokazać, że tamci ludzie są tacy jak my tyle że ubrani w inne stroje, stykający się z innymi niż my problemami (życie pod zaborami nie było proste i wymagało całkowicie innego spojrzenia na świat), ale tak samo kochający, tęskniący, nienawidzący. Wciągnął mnie ten świat bez reszty. Dlaczego więc z miejsca nie powstał kolejny tom, zapytacie. I będzie to pytanie jak najbardziej zasadne. Otóż dlatego, że nadal chciałabym wprowadzić Was w świat żywcem wyjęty z dziewiętnastego wieku. Bez przekłamań i zbędnych fantazji. Czyli gromadzę informacje, wertuję pamiętniki, czytam wspomnienia.
Niby proste, ale w praktyce czasochłonne jak diabli. Jeżeli ktoś z Was czytał "Wilczy Dwór" pamięta może opis strojów Konstancji. Nie wzięły się znikąd. Dokopałam się do gazet, w których były ryciny, opisy materiałów, wzorów, toalet odpowiednich na daną porę dnia. Albo na samym końcu, przeliczenie na tamtejszą walutę wartości dworu, albo potrawy, które podaje Pelasia, wiara w przesądy, najazd na dwór... To wszystko starałam się namalować wieloma barwami i sprawić by tamten świat na moment Was przygarnął, otworzył przed Wami drzwi. I tego się trzymam. I tego bym chciała i dla siebie i dla Was w kolejnych tomach. Dlatego jeszcze chwilę to potrwa ale kolejne dwa zostaną wydane jeden po drugim. Może uda mi się już przygotować je na przyszły rok :) Co więcej to nie jedyny mój projekt z historią w tle. Wiem, że nie każdy z Was lubi takie wycieczki w przeszłość i nie każdemu "Wilczy Dwór" przypadł do gustu. I jest to całkowicie zrozumiałe. To książka zupełnie inna niż moje pozostałe pozycje. Ale jednocześnie ogromną frajdę sprawia mi pisanie o naszych pra prababkach, ciotkach, stryjach... Może jeżeli popatrzycie na takie książki, jak na fascynującą, potencjalną historię własnej rodziny, zmienicie zdanie :) Kto wie, może całkowicie nieświadomie piszę o Waszych przodkach.

Ale dla tych, którzy stanowczo wolą teraźniejszość też będę miała pewne propozycje. Najbliższa już późniejszą jesienią. Ale to na razie książka niespodzianka :) I mam nadzieję, że części z Was sprawię nią prawdziwą radość
.
Kolejna pozycja to już oficjalnie zapowiedziane "Serce w Obłokach". Będzie wydane w styczniu, w przyszłym roku. A potem będzie książka majowa, ale o tym na razie cicho sza :) Jeszcze nic nie powiem, co więcej mam ogromną ochotę na dwie opowieści i sama jeszcze nie wiem, na którą się zdecydować. No i wspomniana już wyżej Majka. A potem przyjdzie zima a z nią... Też już coś mi chodzi po głowie :)
A teraz kochani żeby się z tym całym szaleństwem uporać zmykam do pracy :) Buziaki Wam przesyłam. A jeszcze jedno, zdradzicie mi której z opisanych pozycji jesteście ciekawi najbardziej?