Seria Malownicze - kolejność czytania


7 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaczęło się od "Wymarzonego domu" na początku września. Przeczytałam prawie na jednym wdechu i wpadłam jak śliwka w kompot. W niespełna miesiąc pochłonęłam całe "Malownicze" i pierwszą część z "Uroczyska" Kolejne 3 pozycje leżą już na półce i czekają na swoja kolej. Kolejne 3 już zamówiłam.
    Dziękuję, Pozdrawiam i czekam na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Te książki przeżywa się całym sobą. Tam się po prostu stoi obok bohaterów. Mam za sobą "Anioła do wynajęcia", który wszystko zapoczątkował i "Wymarzony dom". który poruszył mnie bardzo mocno.
    Teraz już cała seria jest zamówiona i czekam aż dotrze :)
    A Pani dziękuję za te książki! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja zaczęłam od Nadzieje i Marzenia, książka wspaniała...

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedys od tak sobie kupilam Wino z Malwina i przeczytalam jednym tchem, postanowilam kupic kolejna ksiazke i padlo na Wymarzony dom. Zakochalam sie totalnie w tej ksiazce i zamowilam wszystkie Pani ksiazki. Cudnie Pani pisze!!! W serii "Malownicze" jest tyle ciepla, dobra, optymizmu...uwielbiam ta serie i pewnie pokocham wszystkie inne ksiazki :) Ciesze sie, ze jeszcze dosc duza ilosc ksiazek Pani tworczosci przede mna.
    Kasia Kowalska

    OdpowiedzUsuń
  6. Szanowne Czytelniczki. Mam pytanie. Czy któraś z Pań przeczytała już wszystkie książki Pani Magdalenny Kordel? Ja jeszcze nie i dlatego mam pytanie dotyczące jednej z bohaterek serii Malownicze. Konkretnie chodzi mi o Krysię. Z ostatniej części wynika, że Krysia spędza ostatni wieczór na werandzie u Magdy, ale nie ma wyjaśnione dlaczego. Liczyłam, że ten wątek zostanie również poruszony w serii Uroczysko, ale czytam już ostatnią część i niestety historia Krysi nie jest kontynuowana w tej serii.Czy któraś w Pań wie może, czy ten wątek jest opisany w innej książce?

    OdpowiedzUsuń
  7. Piszę, choć nie wiem do końca co napisać.Zapewne moje zdania będą pełne chaosu, ale muszę.... Dziękuję Pani. Zamarźnięty rosół....Kupić chleb czy mleko bo w portfelu są 2 zł....Na tą chwilę to już przeszłość, ale nigdy nie wiadomo. Teraz to wiem. Wiem też,że życie jest cudowne a aniołowie w postaci ludzi ( bez aureoli!) istnieją. Mam na to dowody - namacalne!;-). Jestem dopiero na początku drogi w Pani powieściach. Zaczęłam od "Serca z Piernika", z przypadku. Nie wiedząc jaką jest Pani autorką, co Pani pisze....Poznaję Panią i jestem oszołomiona...Tak to chyba odpowiednie słowo, a zaraz po nim zachwycona, wzruszona i dozgonnie wdzięczna. Czułam ,że muszę Pani podziękować. A Sudety? - Boże jak je kocham, uważam, że mają w sobie coś...czego nie da się opisać słowami. Ostatnimi czasy nie mogłam ich odwiedzać, bo życie pisało inny scenariusz. Mam nadzieję, że to się zmieni - wierzę w to bardzo! I mam marzenie z tym związane- dam znać czy się uda. Asia

    OdpowiedzUsuń