wtorek, 26 lutego 2013

O kim piszę, jak myślicie?

Właśnie pracuję. Piszę. A raczej w tym momencie siedzę i gapię się w monitor, bo myślę. To też praca. Domownicy już przywykli, że niekoniecznie muszę uderzać w klawisze żeby pracować. Słyszałam taką anegdotkę: Żona wchodzi do gabinetu męża pisarza i widzi, że ten leży na łóżku z zamkniętymi oczami. Przecież miałeś pracować - mówi z wyrzutem. Właśnie pracuję - odpowiada jej mąż wzdychając. No właśnie:) Historia najpierw układa się w głowie. Mi jeszcze układa się zwykle w takt ulubionych piosenek. Historia Leontyny i Antoniego nigdy by nie powstała gdyby nie utwór SDM "Spóźnione wyznanie". Teraz słucham Janusza Radka. I pracuję... No właśnie kto zgadnie o kim będę pisać słuchając tej piosenki? Znacie już tych bohaterów z Uroczyska:) Pogłówcie się choć ja i tak wam tego nie zdradzę, ale ciekawa jestem czy traficie:) Na kogo stawiacie?

10 komentarzy:

  1. Ja wiem! Wiem! Ale nie napiszę, żeby nie podpowiadać:-)))
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mów! Ale tak myślałam, że się domyślisz:)

      Usuń
  2. Aaaaaa ... nie czytałam buuuuuuuuuuuuu ... muszę nadrobić zaległości ... a piosenka podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Melu będzie mi bardzo miło jeżeli zajrzysz do Uroczyska. W imieniu Majki zapraszam serdecznie!

      Usuń
  3. No to teraz mi zagwozdkę zadałaś, kto mi się znów w Malowniczym będzie żegnał???
    Ja jeszcze po jednym takim rozstaniu płaczę nocami do poduszki;-D ;-D ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, czyżby po weterynarzu??
      Madzia znowu coś nam tu miesza i miesza...

      Usuń
  4. tak dokładnie Sabinko po weterynarzu;-)
    jeszcze nie przebolałam do końca tej straty;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety też...
      Ale co zrobić, ma prawo nam poprzeszkadzać, pokomplikować i zrobić nam na złość...
      Może go kiedyś, gdzieś...

      Usuń
    2. Ja na złość??? A gdzie tam:) Ja wam po prostu dziewczynki nie daje się nudzić no i dbam o element zaskoczenia:) A zresztą Czaruś dorosły jest i cóż ja mogę poradzić na to, że robi to co mu się podoba:) Też mu tłumaczyłam, że to nierozsądne, ale nie słuchał. A zresztą nie zapominajcie o Bronku, on się nie pojawił przypadkowo i zapewniam was, że on też zasługuje na odrobinę uwagi no i szczęścia. Mogę wam powiedzieć, że facet do tej pory nie miał łatwego życia i że trochę szczęścia i odmiany mu się przyda:)

      Usuń
    3. No teraz zainteresowałaś jeszcze bardziej, już się nie mogę doczekać kolejnej wizyty w Malowniczym;-)
      No a Bronek dał mi wielkie nadzieję i jest jedną wielką tajemnicą, i jestem pewna Kochana, że tak to wymyślisz że nas zadziwisz i zachwycisz oczywiście tym co spod Twej ręki "wyskoczy";-)
      Ale za Czarkiem tęsknota i sentyment pozostanie tak czy tak. Nic nie poradzę, że tak mocno zapadł mi w serce;-)

      Usuń