sobota, 14 września 2013

Na uśmiech:)


11 komentarzy:

  1. Ten realizm i obiektywizm najbardziej nas atakuje przed okresem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm to ja mam bardzo ostre ataki:-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczera prawda:)
    A na realizm i obiektywizm polecam spacery, najlepiej z psem lub muzyką w tle:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak.. Najlepiej określić to PMS :d

    OdpowiedzUsuń
  5. PO TO SĄ KSIĄŻKI! : D
    Szkoda tylko, że czasem te ataki sprawiają, że nawet nie da się do nich podejść ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. jednym słowem "depresja egzystencjonalna";-)
    dopada i mnie, a jesiennymi wieczorami jeszcze częściej i mocniej....

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie przed okresem to PMS a po to WKURW ;-) - cieszę się, że nie jestem jedyna, która tak ma choć to kiepskie pocieszenie

    OdpowiedzUsuń