poniedziałek, 27 maja 2013

Na toskańskim szlaku

Dzisiaj pierwszy post z cyklu "Podróż marzeń". W komentarzach pod konkursem zostawiliście mnóstwo szlaków i miejsc do odwiedzenia. Pierwsza była Asia z Siedliska pod Lipami, pod której marzeniem podróżniczym sama chętnie się podpiszę:)
Asia napisała tak:
Podróż - marzenie? O tak!Marzy mi się podróż do Toskanii. Ale nie do toskańskich miast, chociaż cuda Florencji też bym chciała zobaczyć. Moja wymarzona wyprawa to podróż szlakiem toskańskich winnic. Zobaczyć na własne oczy to, o czym czytałam w niezliczonych książkach. Przespacerować się wąskimi uliczkami średniowiecznych miasteczek. Poczuć tę atmosferę. Dotknąć murów i wyobrazić sobie jak przed wiekami żyli tam ludzie.
Powędrujmy razem z nią  toskańskim szlakiem. A może wy coś dorzucicie? Co byście zobaczyli w Toskanii?  Czego byście z całą pewnością nie ominęli i za nic nie przegapili? Piszcie, a teraz głos oddaję Asi:)


Val d'Orcia

Włochy, Toskania, dolina Val d'Orcia/Shutterstock
Krajobraz Val d'Orcia, zdominowany przez rozległe pola poprzecinane winnicami, uprawami oliwek i słoneczników oraz rzędami cyprysów, wraz z niesamowitą barwą spalonej ziemi (tak unikatowej, że doczekała się osobnego określenia w malarskiej palecie - siena palona), mało chyba kogo mogą pozostawić obojętnym. Pejzażu dopełniają kamienne miasta na wzgórzach i samotne posiadłości (wille) zadziwiająco naturalnie wkomponowujące się w krajobraz. Cała dolina rzeki Orcia w 2004 roku została wpisana na Listę UNESCO. Tak uzasadniono tę decyzję: "Pejzaż Val d'Orcia był hołubiony przez malarzy szkoły sieneńskiej, rozkwitającej w okresie renesansu. Obrazy Val d'Orcia, a w szczególny sposób przedstawienia jej pejzaży, które pokazują jak człowiek może w harmonii żyć w zgodzie z naturą, stały się ikonami renesansu i w istotny sposób wpłynęły na sposób myślenia o pejzażu w późniejszych latach". Rzeczywiście, wygląd doliny nie wiele zmienił się od tamtych czasów.

Abbadia San Salvatorepoprzednie

Obecnie Abbadia San Salvatore to popularny kurort narciarski, niegdyś - osada górnicza, specjalizująca się w wydobyciu cynobru, z którego potem pozyskiwano rtęć. Dziś ślady tej dawnej aktywności można odnaleźć w miejscowym Museo Minerario, w którym wizyta obejmuje przejście także 300 m dawnej kopalni (rozciągającej się niegdyś na 35 km). Abbadia San Salvatore bierze swą nazwę od opactwa (wł. abbadia) św. Salwatora, wokół którego powstała w średniowieczu.
Miasto Abbadia San Salvatore zachowało nienaruszoną zabudowę z ciemnego kamienia trachitowego pamiętającą czasy średniowiecza i renesansu.

Bagno Vignoni

Bagno Vignoni to malutka miejscowość, której centrum stanowi ogromny kamienny basen zachowany jeszcze z czasów rzymskich. Otaczają go budynki miejskie, w tym portyk św. Katarzyny, która miała tu ponoć na starość zażywać kąpieli. Oryginalna sceneria miasteczka zachwyciła Andrieja Tarkowskiego, który to tutaj osadził akcję swojego filmu Nostalgia. Tutejsze wody mają podobno właściwości lecznicze, do dziś zresztą jest to chętnie odwiedzane centrum termalne.

Montalcino

Montalcino to niewielkie miasteczko słynne z produkcji świetnego i luksusowego wina - Brunello di Montalcino. Zostało założone jako osada etruska, a w średniowieczu także ono rozkwitało dzięki przebiegającej w okolicy Via Francigena. Znajdowało się w zasięgu wpływów Sieny i to tutaj w 1555 r., po klęsce zadanej Sienie przez Florencję, uciekło 650 sieneńskich rodzin. Utworzyli oni Republikę Sieny w Montalcino i przez cztery następne lata udało im się zachować własne prawa i rządy oraz niezależność od Medyceuszy. Później jednak Montalcino weszło w skład Królestwa Toskanii.

Miasto do dziś pozostaje otoczone murami, których częścią jest forteca (rocca); to w niej niegdyś schronili się sieneńczycy. Można wejść na jej mury i wieże, skąd roztacza się ładny widok (wstęp: 4 EUR). Wcześniej przechodzi się przez sale wystawowe z czasowymi ekspozycjami.

Centrum miasteczka to Piazza del Popolo z XIII-wiecznym Palazzo dei Priori. W dawnym konwencie San Agostino znajduje się Museo Civico e Diocesano d'Arte Sacra, które gromadzi dzieła mistrzów ze szkoły sieneńskiej: Sana di Pietro, Simonego Martiniego, Ambrogia Lorenzettiego oraz cenny krucyfiks z brązu autorstwa Giambologni.

San'Antimo

Godną polecenia jest wycieczka do zagubionego wśród przepięknych pól i winnic Val d'Orcia bardzo starego opactwa Sant'Antimo. Ufundowane zostało ono prawdopodobnie przez Karola Wielkiego ok. 800 r. i w średniowieczu było ważnym i bogatym klasztorem, usytuowanym na prowadzącej do Rzymu Via Francigena. Trzynawowy kościół powstał ok. roku 1118, a elementem zachowanym z poprzedniej konstrukcji jest mała kaplica karolińsko-ottońska z absydą na południe od chóru. W XV w. klasztor podupadł i dopiero w XIX w. znów zamieszkali w nim mnisi (benedyktyni).


Pienza

Pienza jest malowniczym miasteczkiem zagubionym wśród zieleni i ochry toskańskich wzgórz. Najciekawszy pod względem artystycznym ośrodek doliny Orcia został wpisany na Listę UNESCO już w 1996 r. Swój obecny kształt, a także nazwę, zawdzięcza urodzonemu tu Eneaszowi Silviowi Piccolominiemu, poecie i humaniście ogłoszonemu w 1458 r. papieżem Piusem II. To on bowiem kazał całkowicie przebudować pasterską osadę Corsignano zgodnie z założeniami renesansowego "miasta idealnego".

Większość zabytków Pienzy skupia się przy centralnym placu - Piazza Pio II, zaprojektowanym przez architekta Rossellina. Stoi tu renesansowa katedra z trawertynu, wzniesiona na podstawie planów Rosselliniego w latach 1459-62. Wewnątrz znajdują się obrazy Vecchietty (Wniebowzięcie) i Giovanniego di Paolo. Częścią katedry jest Museo Diocesano, przechowujące zbiory malarstwa z XII-XVII w. (otwarte: 10.00-13.00 i 15.00-17.00, wt. zamkn.; wstęp: ok. 4 EUR).

Plac otacza także szereg renesansowych pałaców: Palazzo Comunale (z portykiem), w którego Sali del Consilio znajduje się XV-wieczny fresk nieznanego autora ze szkoły sieneńskiej (w pałacu działa też biuro informacji turystycznej, tel.: +39 0578 749905), Palazzo Vescovile (pałac Biskupi), Palazzo Borgia i Palazzo Piccolomini - dawna rezydencja papieska, dziś muzeum z bogatym zbiorem antyków (otwarte: wt.-nd. 10.00-12.30 i 15.00-18.00; wstęp: 3,50 EUR); dziedziniec tego pałacu otoczony jest dwoma rzędami renesansowych arkad, rozciąga się tu też niewielki, choć typowy, renesansowy ogród.

 Warte zobaczenia jest także Romitorio, centrum kultu znajdujące się niedaleko poza centrum starego miasta.

San Quirico d'Orcia

To niewielkie miasteczko o etruskim rodowodzie w średniowieczu było ważnym centrum handlowym i przystankiem na prowadzącym do Rzymu szlaku pielgrzymkowym Via Francigena, i to obecność zatrzymujących się tu po drodze pielgrzymów zapewniła mu rozwój.
Do dziś zachowały się otaczające San Quirico XV-wieczne mury, a także jedna zabytkowa brama - Porta Cappuccini z 1473 r.
Główną świątynią miasta jest Collegiata San Quirico e Giulitta, zbudowana na miejscu wcześniejszej świątyni z VIII w. Późnoromański kościół powstał w XII w. i w kolejnych stuleciach był rozbudowywany. Głównym budulcem był trawertyn z okolic Bagno Vignoni, który nadaje fasadzie niezwykły blask. Wspaniałe są przede wszystkim portale kolegiaty, a szczególnie ten o dwóch kolumnach wspierających się na dwóch lwach, którego autorem jest Giovanni Pisano (XIII w.)
Obok znajduje się Palazzo Pretorio z siedzibą biura informacji turystycznej oraz XVII-wieczny Palazzo Chigi-Zonzadri, dziś siedziba władz miasta.
Podążając główną ulicą miasteczka - Via Dante Alighieri, mijamy kolejny kościół: Chiesa di San Francesco, położony przy centralnym placu - Piazza della Libertà. Idąc dalej tą samą ulicą dochodzimy do trzeciego kościoła w tym niewielkim miasteczku - Santa Maria Assunta, niewielkiej i surowej romańskiej świątyni z XI w. Naprzeciwko znajduje się Spedale della Scala - dawne schronisko dla pielgrzymów podążających Drogą Frankijską (Via Francigena). Na dziedzińcu zachowały się loggia i ładna fontanna z XV w. Za kościołem znajduje się wejście do ogrodu róż, który stanowi część dużego ogrodu w stylu włoskim, zwanego Horti Leonini, który powstał ok. 1580 r.

Zdjęcia i tekst pochodzą STĄD

19 komentarzy:

  1. Eeee zabierzcie mnie proszę w tę podróż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. anetapzn nie ma sprawy:) W sumie jak by tak się zgrać i zorganizować grupę to pewnie byłoby i weselej i taniej:)

      Usuń
  2. Ja tam chcę pojechać :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. To naprawdę jest moje największe, podróznicze marzenie. Na razie, niestety nie do zrealizowania. Na trasie wycieczki jeszcze uwzględniłabym Cortonę i Bramasole, czyli dom Francis Mayes, autorki "Pod słońcem Toskanii". Magduś. Dziękuję!
    Asia

































    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaką ma Pani śliczną kicię!:)

      Usuń
    2. O tym też myślałam (o Cortonie):) Już pisałam Anecie wyżej, że gdyby tak zorganizować wspólnie większą grupę to pewnie byłoby to łatwiej ogarnąć finansowo. Pomysł warty przemyślenia:)

      Usuń
  4. Ja też chcę, bo aktualnie okropnie marznę:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo czy nadal marzniesz? Wpadnij na kawę, pogadamy o Toskanii i innych rzeczach od razu zrobi ci się cieplej:)

      Usuń
  5. Lekko licząc tydzień czasu na taką wycieczkę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dłużej jeżeliby się chciało poczuć atmosferę, pogładzić mury, dotknąć, powąchać. Tak mi się marzy właśnie, to dotykanie, wąchanie i głaskanie:)

      Usuń
  6. jadę z Wami- prooooszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście nie może być inaczej:) Zabierasz się z nami:)

      Usuń
  7. Pięknie tam... :)... Chociaż... mnie wystarczają polskie góry i jeziora :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię podróżować po Polsce, ale i zagranica ma tyle ciekawych i pięknych miejsc! Chętnie bym powędrowała i tam i tu.

      Usuń
  8. Piękne widoki - wzdycham (czy słychać moje wzdychanie do tych pięknych miejsc)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się przez pół nocy zastanawiałam co to za dziwne odgłosy! A to po prostu Melu twoje tęskne westchnienia:)
      Serdeczności!

      Usuń
  9. To ja lecę pakować walizki i zabieram się z Wami w te marzenia;-)
    W mojej wyobraźni Toskania kojarzy mi się z takim widokiem: dom mniej więcej jak ten na ostatnim zdjęciu, na około szczere pola wszystkie porośnięta cudnymi, żółtymi słonecznikami - bajka poprostu;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu pakuj, pakuj:) słoneczniki obowiązkowo muszą być:)

      Usuń