sobota, 24 stycznia 2015

Hmmm.... Tak jakoś wyszło...

Miałam dzisiaj od rana sprzątać ale... Cóż... Wyszło tak jak poniżej:)


11 komentarzy:

  1. Miałam odpisywać na listy koleżankom, a... robie na drutach i oglądam Seto na You Tube :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w ogóle dzisiaj problem z planami :) Znaczy Tuwim miał rację gdy twierdził, że plan to coś co potem wygląda zupełnie inaczej:)

      Usuń
  2. Ja tez mam sprzatac i robie wszystko tylko nie sprzatanie...a tam, robota nie zajac:)))) Milego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilla zgadzam się zw całej rozciągłości :) Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro :) Przynajmniej jeżeli chodzi o dzisiaj :)
      Chyba zagmatwałam :)
      Serdeczności!

      Usuń
  3. No cóż, ja już na sobotę od dawna nie planuję żadnych porządków. Rano pakuję plecak biorę aparat fotograficzny i w plener. Na porządki mam cały tydzień - albo i nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzatanie duszy tez wazne jest :) :)

      Usuń
    2. O to można robić podczas wędrówek, pozdrawiam

      Usuń
  4. E tam, nie ucieknie!
    Ja też miałam robić co innego, a wyszło jak wyszło...
    St

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie sprzątam w sobotę :) Sobota jest na bezstresowe odpoczywanie, zwiedzanie, leżenie, czytanie, zakupy, wypad do miasta, pracę ręczną, wytwórczość własną (itd) i siedzenie do późnych godzin nocnych (bo w niedzielę można się wyspać) i inne działania, byle nie sprzątanie. Kobiety! Wolność sobocie!

    OdpowiedzUsuń
  6. W myśl zasady - Robota nie zając, nie ucieknie!

    OdpowiedzUsuń