Miłość, ciepło domowego ogniska, tęsknota, tajemnica (a nawet kilka tajemnic!) – żadnej z tych rzeczy nie zabraknie w wyczekiwanej drugiej części „Ogrodu Zuzanny” Justyny Bednarek i Jagny
Kaczanowskiej. Znajdziemy tu również wiele więcej – siłę przyjaźni, walkę ze słabościami, i duchami przeszłości. Mimo poruszanych trudnych tematów autorki nie zawodzą również w kwestii poczucia humoru.
W tomie „Odważ się kochać” ponownie spotykamy znanych nam już mieszkańców Starej Leśnej – Zuzannę, która cieszy się odzyskaną miłością; Kazię, zmagającą się z problemem natury biznesowej; Wiolę, która postanawia w końcu utrzeć nosa duchom przeszłości i przykrym wspomnieniom. Krystynę – obiecuję, że nieraz Was zaskoczy! Średnia pani Czaplicz pokaże nam tym razem swoje całkiem inne oblicze. Nie zabraknie oczywiście Cecylii, która spełniła swoje marzenie i nadal jest Aniołem Stróżem mieszkańców Starej Leśnej. Państwo Kozak poznają uroki (a może „antyuroki”?) życia rodzinnego. Możecie domyślić się, jak wyobrażenia mister Roberta o wspaniałej rodzinie, Moniczce uroczo tulącej różowego bobaska i uśmiechającej się do męża z ogromną miłością i uwielbieniem skonfrontowały się z rzeczywistością…
August Fąfara nadal jest proboszczem i nadal takim z prawdziwego zdarzenia, który zawsze stara się uleczyć każdą zranioną duszę. Ponownie spotkamy również szalonego ekologa Jacka Wtorka, który wprowadza do historii wiele humoru.
Cukiernia Gwiazdeczka Stanisława Grzybka przeżyje ciężkie chwile, jednak sami musicie się przekonać, co będzie ich źródłem. Dość będzie, jeśli zdradzę, że cukierenka, szczycąca się rewelacyjnymi wypiekami, stanie się miejscem zbrodni… Otóż tak, w Starej Leśnej, spokojnym miasteczku, będzie miał miejsce taki incydent. Czy winny zostanie ujęty?
Innym sekretem będzie pojawienie się nieznanego nikomu mężczyzny. Skąd przyszedł i kim jest – tego wszystkiego dowiecie się po lekturze . Ja byłam piekielnie ciekawa.
Poznajemy także innych nowych bohaterów. Elżbieta Wieczorek z pewnością Was zaintryguje. Po dokładniejszym poznaniu tej postaci na pewno stwierdzicie, że nie wszystko jest takie, jakim wydaje się na pierwszy rzut oka.
Książka porusza także bardzo trudne, a tak częste w codziennym życiu zagadnienia. Brak czasu dla rodziny, pogoń za karierą. Smutne dzieciństwo, które odcisnęło piętno na całe życie i jest bagażem, którego nie da się samodzielnie zrzucić z pleców. Nałóg, który niszczy nie tylko samego uzależnionego, ale krzywdzi również jego bliskich. Śmierć, która przychodzi po kogoś, kto jeszcze długo nie powinien nawet o niej myśleć. Autorki nie odwracają głowy od tak trudnych, a jednak w dzisiejszych czasach powszechnych spraw.
Jest to książka, która ugruntowuje w przekonaniu, że życie nie może być po prostu złe, niełaskawe. Pokazuje, że zawsze, ale to zawsze można wziąć sprawy w swoje ręce. Że czasem wystarczy odrobina dobrej woli i odwagi, by zmienić życie swoje lub kogoś na lepsze. Że nie zawsze dostajemy to, czego chcemy, ale że ze wszystkiego możemy wyciągnąć cenną naukę. Jest to wspaniała opowieść o życiu, rodzinie i przyjaźni okraszona ogromną dawką dobrego humoru. Dodatkowo powieść, tak jak w poprzedniej części, ubarwiają zwierzęta.
Polecam „Ogród Zuzanny” każdemu. Historia jest pełna zwrotów akcji i dzieje się w niej tyle, że nie sposób się oderwać się od lektury.
Strony
- Strona główna
- 48 tygodni
- Uroczysko
- Sezon na cuda
- Okno z widokiem
- Wino z Malwiną
- Malownicze. Wymarzony dom.
- Wymarzony czas
- Tajemnica bzów
- Nadzieje i marzenia
- Anioł do wynajęcia
- Kontakt
- Świąteczny zakątek
- Telefon zapytania
- Seria Uroczysko - kolejność czytania
- Seria Malownicze - kolejność czytania
- Poza serią - moje książki
- Serce z piernika
- Jak zostać pisarką
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogród Zuzanny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogród Zuzanny. Pokaż wszystkie posty
sobota, 4 sierpnia 2018
piątek, 3 sierpnia 2018
Sakiewka ale tym razem nie z pytaniami :)

W ramach makatkowej zabawy zapraszam Was serdecznie do wrzucania do naszej sakiewki... Tym razem nie pytań. Proponuję zamiast nich hasła. Zastanówcie się nad słowami kluczami, słowami, które nasze kochane Autorki rozwiną. Napiszą nam o pierwszych skojarzeniach po przeczytaniu tych słów :) Oczywiście nie muszę Wam przypominać, że gościmy Panią Jagnę i Panią Justynę. Jedna osoba może maksymalnie podrzucić dwa wyrazy. Pod tym postem w komentarzach. Jedno z najciekawszych, najbardziej intrygujących (wyboru dokonają autorki) wygra "Ogród Zuzanny 2". Słowa zbieramy do jutra (do 4 sierpnia), do 22:00. Wiem, że część z Was nie czytała jeszcze powieści ale sporo już wiecie o autorkach. Zapraszam również do przeczytania recenzji pierwszej powieści obu pań (wystarczy kliknąć TUTAJ) To co? Zaczynamy?
Pewnie, że zaczynamy :)
środa, 1 sierpnia 2018
A w ogrodzie Zuzanny 2...
A "W ogrodzie Zuzanny 2" Znajdziecie wszystko co kochacie a nawet więcej. Bo tym razem Autorki przeszły same siebie i zafundowały nam... Zresztą zamiast o tym opowiadać przeczytajcie poniższe fragmenty (kto doczyta do końca dowie się o konkursie :)):Miłość zagości na dobre w Starej Leśnej:
Wiesz, że to miłość. Tego się nie da przegapić. Ale można nie mieć odwagi, żeby się do niej przyznać i zdobyć na nią. Czasem, gdy człowiek dużo cierpiał, boi się kochać. Wybiera mniejsze zło, odrzuca miłość, żeby już nigdy nie być zranionym. Ale to zły wybór (...)
Zwierzaki wniosą sporo humoru i zamieszania:
Cicho bądź, ty świnio! – rzucił przez sen w kierunku Ryjka, różowej maciory, pupilki jego żony. Ryjek co wieczór staczała zwycięską bitwę z Azą, ukochaną wilczycą Roberta, o to, kto zajmie na noc wygodny, puchowy materac, leżący tuż koło wodnego łoża w rozmiarze king size w sypialni państwa Kozaków. Aza, sporo mniejsza od Ryjka, zawsze zmuszana była do kapitulacji i w rezultacie spała na wycieraczce z włókien kokosowych w holu.
Świeżo upieczony ojciec zmierzy się z uczuciami i sytuacjami o których nawet mu się nie śniło:
Po drugie: Moniczka, nawet gdy przestała nosić ogromne majtasy, i tak nie przejawiała najlżejszego zainteresowania mężem. Traktowała go jak żywy stojak na dziecko: w przejściu, nie patrząc mu nawet w oczy, wręczała mu jedną z rozwrzeszczanych bliźniaczek i gnała do drugiej. Tylko dla tych różowych, pomarszczonych istotek zarezerwowane były buziaki, czułe muśnięcia dłonią i pieszczotliwe: „Kto jest moim kochanym, słodziusim, całuśnym maluszkiem? Ty, kochanie!”. Kozak niecierpliwie nadstawiał ucha, ale niestety, w jego stronę skierowane były jedynie żołnierskie komendy: „Podaj mi paczkę chusteczek”, „Maszeruj po linomag, ale już!” i „Potrzymaj ją do odbicia”.
A policjanci... Policjanci zostaną postawieni przed wyzwaniem, którego się kompletnie nie spodziewali. Myślę zresztą, że podobnie jak większość czytelników, bo to największe zaskoczenie, idealne dla wielbicieli kryminałów. Poza ciepłem, ogromem miłości, zabawnych zdarzeń, wydarzy się również mord. Oczywiście nie zamierzam zdradzać kto, kogo i dlaczego :)
A! Aaaa! – zawołał w nagłym olśnieniu. – Aspirant Piskała! Pamiętam, a pan władza pamięta? Dom, blondynka w peniuarku, świnia i burza! – ten dość enigmatycznie brzmiący ciąg wyrazów natychmiast wywołał odpowiednie skojarzenie u młodszego aspiranta Piskały. Przypomniał sobie zeszłoroczną interwencję w ogrodzie Roberta Kozaka – na teren posesji wtargnęli wtedy proboszcz Fąfara i ten ekolog, Poniedziałek? A, nie: Wtorek mu było. Wtorek, tak. Chcieli uwolnić z łańcucha psa.
- Pamiętam, rzecz jasna. Jak żona? A świni państwo nie ubili jeszcze? – kurtuazyjnie zagaił Piskała, choć natychmiast w myślach zganił sam siebie za te uprzejmości. Usiłował zostać kryminalnym, śledczym, miał ku temu wspaniałą okazję – nieczęsto w nadzwyczaj spokojnej Starej Leśnej popełniano zbrodnię, i to taką zbrodnię!
Zaintrygowani? Jeżeli tak to nie pozostaje nic innego jak sięgnąć po "Ogród Zuzanny 2". A dodatkowo niespodzianka! Napiszcie w komentarzach co Was najbardziej intryguje, czemu chcielibyście przeczytać powieść, a wśród odpowiedzi wytypujemy z Autorkami jedną, której Autor zostanie obdarowany najnowszym "Ogrodem" :)
poniedziałek, 5 lutego 2018
Ogrody Zuzanny lecą do...
Ja już wiem i już Wam mówię :) Najpierw jednak chciałam podziękować naszym wspaniałym Paniom, za rewelacyjny tydzień, za to, że zechciały nam towarzyszyć i trochę się z nami zakolegować. Niech kolejna powieść się pisze, my czekamy! Dziękuję też wszystkim, którzy tu zaglądali, komentowali, czytali i czuli się dobrze tutaj, wśród nas. A teraz, uwaga! Jeden "Ogród" wędruje do Eweliny Łukawskiej, za odpowiedź na pytanie dlaczego właśnie do niej ma trafić "Ogród" , drugi do Moniki Płatek za intrygujące pytania. Serdecznie gratulujemy, życzymy wielkiej radości z lektury i spokojnej nocy dla Was wszystkich!
P.S. Adresy do wysyłki proszę wysłać na maila: magdakor@vp.pl
P.S. Adresy do wysyłki proszę wysłać na maila: magdakor@vp.pl
czwartek, 1 lutego 2018
Zaczynamy napełniać sakiewkę czyli sakiewka z pytaniami została otwarta :)
Moi kochani zaczynamy zadawać pytania Pani Justynie i Pani Jagnie . Jedna osoba może maksymalnie zadać 3 pytania. Pod tym postem w komentarzach. Jedno z najciekawszych, najbardziej intrygujących (wyboru dokonają autorki) wygra "Ogród Zuzanny". Pytania zbieramy do jutra (do 2 lutego), do 22:00. Wiem, że część z Was nie czytała jeszcze powieści ale sporo już o niej można przeczytać. I tutaj na blogu i w necie ogólnie. Panie napisały do nas piękny list, który też może inspirować. To co? Zaczynamy?
środa, 31 stycznia 2018
Witaj na świecie Zuzanno! Czyli świętujemy narodziny powieści :)
Makatka wyszywa się dalej. Moim zdaniem powstaje nam przepiękny, ciepły i pełen barw obraz. Ale przechodzę do meritum: otóż moi kochani dziś mamy oficjalną premierę "Ogrodu Zuzanny". Trzeba by było odśpiewać sto lat, powiedzieć "Witaj na świecie maleńka" (swoją drogą to tytuł jednej z moich ulubionych powieści:)) i pogratulować serdecznie Autorkom. Niniejszym wszystko to czynię, poza śpiewaniem, bo bardzo Was lubię i nie chcę skazywać nikogo na takie wstrząsające i nie dające się zapomnieć doświadczenie :)
Drogie Panie, Justyno i Jagno, serdecznie Wam gratulujemy i z otwartymi ramionami witamy wśród nas wszystkie panie Czaplicz.
A jak urodziny to i niespodzianka. Z tej okazji nasze Autorki napisały specjalnie dla Was tekst. Trochę o sobie, trochę o książce, trochę o ogrodach... Ja od siebie powiem tylko tyle: po lekturze mam takie nieodparte wrażenie, że obie Panie są z tych co znają Józefa i wydaje mi się, że mogłabym się z nimi zaprzyjaźnić. A teraz zapraszam Was do przeczytania :) Oczywiście jeżeli ktoś czuje potrzebę (a zapewne ją czujecie:)) można zostawić w komentarzach paę miłych słów :) Wszak należy ciepło przyjąć Zuzannę :)
A i jeszcze jedna rzecz: zapraszam wieczorem, na sakiewkę z pytaniami i tak jak zawsze będzie można zadawać pytania autorkom i przy okazji przytulić egzemplarz "Ogrodu". A teraz oddaję głos Jagnie i Justynie :)
Dzień dobry, to my :)
Jest takie stare przysłowie: „Chcesz być szczęśliwy jeden dzień, upij się. Chcesz być szczęśliwy tydzień – urządź świniobicie. Chcesz być szczęśliwy miesiąc – ożeń się. Chcesz być szczęśliwy całe życie – załóż ogród”. Kiedy zaczęłyśmy myśleć nad książką wiedziałyśmy, że musi być pełna miłości i rodzinnego ciepła, ale szukałyśmy też magicznej „przystani”, rajskiego świata, do którego mogłybyśmy zaprosić nasze czytelniczki. Ponieważ obie kochamy zieleń i mamy ogrody, mniej lub bardziej zadbane, wydawało nam się oczywiste, że tą przystanią stanie się właśnie ogród.
Jesteśmy osobami absolutnie różnych temperamentów – a mimo to w trakcie pisania udało nam się dość szybko „zgrać”. Na początku ustaliłyśmy zarys fabuły, spis bohaterów, każda zaproponowała swoich. Potem opisałyśmy ich historie i wymieniłyśmy się opisami. Jednocześnie ustaliłyśmy, jak mają wyglądać postacie z książki– żeby każda mogła sobie wyobrażać podobnie. Omawiałyśmy rozdział po rozdziale (cały czas tak robimy) i prowadziłyśmy „swoje” wątki. Oczywiście, nie obyło się bez drobnego starcia, pod sam koniec. Okazało się bowiem, że każda z nas włożyła w „Ogród Zuzanny” tyle serca, tyle własnych historii i marzeń – że nagle, gdy „ta druga” chciała coś do tego dodać, była postrzegana jak intruz. Na szczęście ten stan trwał krótko. Za długo się znamy, za bardzo się lubimy. Uważamy też, że tak bardzo się różniąc, możemy więcej dać naszej powieści. Nowe spojrzenie, dzięki temu obraz Starej Leśnej, miasteczka, w którym rozgrywa się akcja powieści, staje się wielowymiarowy.
| Nie mogłam się zdecydować, które zdjęcie wybrać więc dodałam dwa :) |
A skąd pomysł na tytuł? Główna bohaterka projektuje dla swojego byłego ukochanego ogród – szczególny, bo mówiący. Być może jedyny na świecie założony zgodnie z wiktoriańską mową roślin. W dziewiętnastowiecznej Anglii kobieca kibić musiała być ciasno opięta gorsetem, ale w życiu społecznym także brak było swobody – obowiązywały konwenanse. Zwłaszcza uczuć nie wolno było komunikować wprost, więc wymyślono inny, sekretny język: porozumiewano się nim, wręczając drugiej osobie bądź to bukiet, bądź zasuszone płatki konkretnego kwiatu. Kompozycja z niezapominajek, gałązki kwitnącego głogu i konwalii znaczyła: „Nie zapominaj mnie! W tym cała moja nadzieja”. Nasza Zuzanna, komponując nasadzenia w ogrodzie Adama, przekazuje mu inną, skomplikowaną i szalenie ważną dla wielu osób wiadomość. A jaką – by się o tym przekonać, trzeba przeczytać książkę… Zapraszamy!
wtorek, 30 stycznia 2018
Strzeżcie się czyli "Ogród Zuzanny"
"Ogród Zuzanny" brzmi niewinnie. A tymczasem moi drodzy nie ulegajcie pozorom, nie dajcie się zwieść, krótko mówiąc: strzeżcie się! Bo w momencie gdy otworzycie książkę i leniwie przesuniecie wzrok po pierwszych słowach przepadniecie i słuch po Was zaginie. Z pełną świadomością zignorujecie głodnego męża, jęczące potomstwo... Ba, żebyście w pełni pojęli co was czeka dodam, że nawet domagający się napełnienia miski kot, nic nie wskóra. A wiadomo, że zignorowanie potrzeb kota to już wyższa szkoła jazdy:). Bowiem "Ogród Zuzanny" wciąga i nie daje się odłożyć.
W tej powieści jest wszystko co kocham i co Wy pokochacie. Trzy pokolenia kobiet: babka, matka i córka, mieszkające pod jednym dachem, w urokliwym domu - Kurzej Stopce. Domu, którego absolutnie nie chce się opuszczać. W kuchni zawsze jest coś pysznego do przegryzienia, najstarsza z pań Czaplicz, Cecylia, piecze i gotuje jak anioł. I ogólnie jest takim domowym aniołem stróżem. Gdy trzeba przytuli, pogłaszcze i pocieszy ale też umie nieźle zmyć głowę. Parzy tajemnicze herbatki, robi motanki, zaczarowuje rzeczywistość. Krystyna, jej córka ma zupełnie inny charakter. Życie jej nie oszczędzało i zapewne dlatego oblekła się w kolczasty, ochronny pancerz. Tylko, czy na pewno jest jej w nim wygodnie? Czy naprawdę jest taka szorstka, czy udaje tak skutecznie, że nawet samą siebie potrafi oszukać? Jest jeszcze Zuzanna, wnuczka Cecylii i córka Krystyny. Mądra, wrażliwa i bardzo pogubiona. Sama wychowuje syna, pracuje jako projektantka ogrodów, które jednocześnie są jej wielką miłością i pasją. Zuzanna kocha rośliny i fascynuje się wiktoriańską mową roślin. Uwierzcie, że znając sekretny język kwiatów, można powiedzieć praktycznie wszystko. Wyznać miłość, oznajmić, że ma się żal a nawet, że skrywa się pewne tajemnice. Zuzanna tęskni za miłością. I choć stara się brać przykład z babci, nie zawsze udaje jej się patrzeć na świat z optymizmem, choć trzeba przyznać, że bardzo się stara.
![]() |
| Polecam z całego serca!!! |
Sporo też w tej powieści, barwnych postaci pobocznych (choć właściwie nie wiem, czy można je tak nazwać, bo każda z nich odgrywa w powieści istotną rolę), które sprawiają, że samemu chciałoby się zamieszkać w Starej Leśnej. Proboszcz Fąfara - motocyklista, sąsiad pań Czaplicz, Jacek Wtorek - zwariowany ekolog, cukiernik Stanisław Grzybek- smakosz, Kazia i Wiola - przyjaciółki Zuzanny, Wiesław Koczocik - aptekarz... Można by było jeszcze długo wymieniać. Ale jeżeli nadal nie czujecie się dostatecznie przekonani dodam, że spotkacie tutaj niesamowicie wojowniczą kurę, świnię, która nadmiernie wyrosła, psa, który cierpi na brak miłości... I jak tam czujecie się choć odrobinę zaintrygowani? Powinniście :)
Ta książka pachnie kwitnącym ogrodem i ciastem, budzi tęsknotę za domem i opiekuńczymi ramionami bliskich. Sprawia, że nagle uważniej patrzymy na przyjaciół, dzieci i współmałżonków. Jest mądra i głęboka, bo mówi o tym co najważniejsze: o lojalności, miłości i przyjaźni. O wybaczaniu i zrozumieniu. O przewrotności losu i tęsknocie za miłością. Jest zarazem zabawna i wzruszająca, ciepła i otulająca. Emanuje z niej świeżość, radość i przykazanie, by czerpać z życia pełnymi garściami.
Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że pokochałam bohaterów "Ogrodu Zuzanny". I zachęcam Was byście pozwolili sobie na to samo :)
Dodatkowo zapraszam Was jutro, bo o książce i trochę o sobie opowiedzą same autorki. Tymczasem tutaj pod tekstem napiszcie dlaczego chcielibyście przeczytać "Ogród Zuzanny". Razem z paniami Jagną i Justyną wybierzemy jedną z odpowiedzi a jej autora obdarujemy powieścią. Pozdrawiam Was serdecznie!
poniedziałek, 29 stycznia 2018
Jestem pod wrażeniem i witamy naszych gości :)
Wiecie co? Jesteście boskie! Piszę "boskie" bo chyba żadnego pana wśród nas nie było... Uwielbiam takie akcje, bo Wasze emocje mi się udzielają, ekscytacja, oczekiwanie i entuzjazm. Coś pięknego! Dziękuję, że jesteście tu z nami. Bo teraz, przez najbliższy tydzień dołączą do nas panie Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska. Ale to dla Was żadna niespodzianka, bo idealnie odgadłyście kim będą nasi goście. I tak pierwszy "Ogród Zuzanny" powędruje do Beaty Kandzi. Ale to dopiero początek. Autorki będą z nami przez cały tydzień i jeszcze będzie można przytulić kolejne egzemplarze "Ogrodu Zuzanny". A uwierzcie, że warto. Ale o tym już jutro. Zapraszam Was, zaglądajcie, komentujcie i bądźcie z nami. A tymczasem Jagno, Justyno witamy wśród naszego rozczytanego grona. Kto z zaglądających chciałby poznać obie Panie bliżej? Odezwijcie się w komentarzach, przywitajmy Autorki żeby poczuły się wśród nas jak w domu:) Buziaki wieczorne i ciepłe uściski.
Beato, poproszę o adres do wysyłki na maila: magdakor@vp.pl
Beato, poproszę o adres do wysyłki na maila: magdakor@vp.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)






